Przejdź do menu głównego Przejdź do treści
Są miejsca, w których historia nie potrzebuje słów. Wystarczy cisza, szum drzew i rzędy mogił, by zrozumieć, że przeszłość wciąż jest obecna. 
Takim miejscem są Palmiry. 14 września br. w Palmirach odbyły się doroczne uroczystości upamiętniające ofiary niemieckich egzekucji dokonanych w czasie II wojny światowej na terenie Puszczy Kampinoskiej. W miejscu, gdzie las przez lata skrywał ślady jednej z najtragiczniejszych kart w historii Polski, jak co roku zgromadzili się przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, służb mundurowych, wojska, instytucji chroniących pamięć narodową, duchowieństwa, harcerze, młodzież, mieszkańcy i rodziny pomordowanych.
​Palmiry przywitały uczestników uroczystości ciszą. Nad cmentarzem szumiał las, którego niektóre drzewa przez dziesięciolecia były niemymi świadkami dramatów rozgrywających się w ich cieniu. Dziś ten sam szum Puszczy Kampinoskiej towarzyszy modlitwie za tych, którzy stracili tu życie. 
​
​Tu oraz w okolicznych lasach Niemcy przeprowadzili potajemnie serię masowych zbrodni w ramach tzw. Akcji AB, mającej na celu eksterminację polskiej inteligencji. Od grudnia 1939 r. do lipca 1941 r., w trakcie egzekucji, rozstrzelano tu ponad 1700 obywateli polskich - narodowości polskiej i żydowskiej - przywożonych głównie z warszawskich więzień i aresztów. Wśród zamordowanych znaleźli się wybitni przedstawiciele życia politycznego, społecznego, kulturalnego i naukowego.
​Kampinoski Park Narodowy kontynuuje misję przedwojennych leśników. Przed laty leśnicy z narażeniem własnego życia, potajemnie oznaczali masowe groby. Dzięki ich odwadze i determinacji po wojnie możliwe było odkrycie prawdy oraz odnalezienie miejsc spoczynku poległych. Doroczne uroczystości przywołują pamięć o tych wydarzeniach.
​
​Zgromadzonych na Palmirach powitała Anna Wilińska, dyrektor Parku. W swoim wystąpieniu zwróciła uwagę na charakter miejsca oraz na rangę spotkania poświęconego pamięci ofiar niemieckich zbrodni. Przypomniała obecnym, że Palmiry to miejsce szczególnego spotkania przyrody i historii, w którym piękno sąsiaduje z pamięcią o ludzkim cierpieniu. Pamięć nie jest tu jedynie wspomnieniem przeszłości, lecz obowiązkiem.
Po słowach powitania nad cmentarzem raz jeszcze zaległa cisza - przypominająca o ludziach, którzy przed laty mieli tu swoje rodziny, marzenia i plany na przyszłość, brutalnie przerwane w cieniu kampinoskich drzew...
Trudno w takim miejscu nie pomyśleć o tych, którzy przychodzili tu w zupełnie innych okolicznościach: przywożeni ciężarówkami przez niemieckich okupantów, nie wiedzieli, że to właśnie tutaj zakończy się ich życie.
​Dzisiaj ich mogiły otaczają biało-czerwone flagi, znicze i kwiaty, a ta sama Puszcza, która była świadkiem zbrodni, stała się po latach jej strażnikiem.
​
​Centralnym punktem uroczystości była Msza Święta sprawowana w intencji poległych i pomordowanych, której przewodniczył abp Adrian Galbas, metropolita warszawski. W homilii szczególnie mocno wybrzmiało przesłanie dotyczące pokoju i odpowiedzialności za jego budowanie.
​Metropolita przypomniał, że wojna nie jest dla współczesnych Polaków wyłącznie odległym wydarzeniem z podręczników. Wskazał na trwający konflikt na Ukrainie i fakt, że dramat wojny ponownie rozgrywa się blisko polskich granic. - Od przeszło czterech lat trwa okrutna wojna na Ukrainie. Giną tam ludzie. Tuż obok nas - mówił abp Galbas. Podkreślał, że pokój wymaga nieustannego wysiłku i nie można go traktować jako coś zagwarantowanego na zawsze. „Pokoju nigdy na zawsze nie da się zdobyć, lecz ciągle go trzeba budować” - zaznaczył metropolita. ​Wskazał, że budowanie pokoju rozpoczyna się od postawy pojedynczego człowieka: jego sposobu myślenia, mówienia i odnoszenia się do innych. Ważnym elementem homilii był apel o „rozbrojenie słów” i pamięć o tym, że język również może prowadzić do wrogości. Historia Palmir pokazuje bowiem, że zanim pojawiły się masowe groby, obecne były pogarda, nienawiść i odczłowieczenie.
​Do uczestników uroczystości skierowany został list Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego, który określił Palmiry jako „jeden z najbardziej wstrząsających symboli ludobójstwa popełnionego przez Niemców na polskich patriotach”. W liście przypomniano, że w Palmirach ginęli przedstawiciele polskich elit, działacze społeczni i polityczni, członkowie konspiracji oraz zwykli mieszkańcy - w tym marszałek Sejmu Maciej Rataj, działacz socjalistyczny Mieczysław Niedziałkowski, wybitny sportowiec Janusz Kusociński oraz pisarz Witold Hulewicz. Prezydent zwrócił także uwagę na prowadzone wciąż poszukiwania ofiar, gdyż Puszcza Kampinoska nadal może skrywać szczątki osób czekających na odnalezienie i godny pochówek.
​Słowa do zgromadzonych skierował również Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Włodzimierz Czarzasty. W swoim liście podkreślił wagę państwowej pamięci o bohaterach i niewinnych ofiarach wojny oraz zaznaczył, że fundamentem współczesnej niepodległości jest szacunek dla tych, którzy oddali życie za Ojczyznę.
​W obchodach uczestniczył również wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski. Jego obecność była wyrazem szacunku wobec ofiar oraz przypomnieniem, że odpowiedzialność za pielęgnowanie historii spoczywa na całej wspólnocie.
​W uroczystości, powagą państwowego i regionalnego ceremoniału, licznie udział wzięli przedstawiciele najwyższych organów państwa, reprezentanci władz samorządowych szczebla wojewódzkiego, powiatowego oraz gminnego, dowódcy i żołnierze Wojska Polskiego, komendant i funkcjonariusze Policji, Straży Granicznej i Państwowej Straży Pożarnej, rektorzy i delegacje uczelni wyższych, a także przedstawiciele instytucji kultury, środowisk kombatanckich oraz lokalnych społeczności.
​Wszyscy oni swoją obecnością podkreślili ciągłość państwowej pamięci oraz wspólnotowy wymiar hołdu składanego Bohaterom. Wojewoda akcentował znaczenie Palmir jako miejsca przypominającego o cenie wolności i konieczności stałego dbania o bezpieczeństwo państwa.
​
​Następnie odczytano Apel Pamięci, a Kompania Reprezentacyjna Wojska Polskiego oddała salwę honorową. Imienne wyczytywanie ofiar nadało historii osobisty wymiar, przypominając, że za statystykami kryją się tysiące indywidualnych tragedii.
​Zwieńczeniem ceremoniału było złożenie wieńców. W imieniu poszczególnych delegacji kwiaty na wyznaczonych mogiłach złożyli żołnierze. Przy pochylonych sztandarach i powiewających biało-czerwonych flagach oddano hołd pomordowanym w atmosferze pełnego skupienia i powagi.
​Doroczna uroczystość była nie tylko wyrazem pamięci o ofiarach, ale także świadectwem wspólnoty, odpowiedzialności i troski o naszą przyszłość. - Palmiry to nie tylko cmentarz. To przestroga i miejsce, które przypomina, że wolność nie jest dana raz na zawsze - podkreślił Wojewoda Mazowiecki.
​Gdy uroczystość dobiegła końca, a uczestnicy opuścili cmentarz, szum Puszczy Kampinoskiej ponownie wypełnił przestrzeń między grobami. Dopóki pamiętamy imiona poległych, dopóty ich śmierć nie zostanie zapomniana, a cisza nad kampinoskimi mogiłami nadal pozostanie niemym świadectwem historii.
​
​Składamy serdeczne podziękowania wszystkim uczestnikom i organizatorom za pomoc, obecność, czas, zaangażowanie, refleksję oraz wspólne przeżycie tej ważnej chwili.

Fotorelacja